Daj Się Poznać 2016 – podsumowanie

Skoro po dłuższej nieobecności na blogu zaczęło się trochę więcej dziać dzięki konkursowi Daj Się Poznać, a dziś – 31 maja – jest ostatni dzień konkursu i wysyp postów podsumowujących to czemu nie napisać kilku słów od siebie? Co się udało, czego się nie udało zrobić i dlaczego. Wpis kompletnie nietechniczny. Trochę po to, żeby było ich więcej niż trzynaście. Zbieżność z liczbą dla niektórych przesądną powiedzmy że przypadkowa.

Najpierw zaczniemy od minusów. Przede wszystkim – nie udało się wypełnić założeń konkursowych – 20 postów na temat rozwijanego projektu open source w ciągu trzech miesięcy. Niby niewiele, zakłada 2 posty tygodniowo z marginesem około dwóch tygodni na przerwę. Tylko czasem naprawdę nie ma o czym pisać. Nie przemawiają do mnie sugestie Maćka Aniserowicza – pisz nawet o tym, że Ci nie idzie. To się kłóci z tym, czego ja oczekuję od bloga – kiedy czytam to głównie po to, żeby dowiedzieć się czegoś o temacie, a nie że autor nie wie co zrobić. Dlatego posty pisałem głównie z kolejnymi krokami co faktycznie chcę zrobić, albo jaki problem udało mi się rozwiązać. Tyle, że było tego za mało żeby wypełnić konkursowe minimum. Trudno.

Każdy z uczestników dostał też broszurę (na książkę za krótkie) Andrzeja Krzywdy Blogging for busy programmers, która miała pomóc zacząć (znów) pisać posty na blogu. Niestety kompletnie nie jestem „targetem” tej publikacji, bo czytając blogi które powstałyby głównie na jej podstawie w większości omijałbym z daleka. Nie to, że byłyby grafomańskie – generowałyby treści, których zupełnie nie szukam w internecie. Uznałem, że stosowanie się do zawartych tam propozycji generowałoby u mnie sztuczne poczucie „coś się dzieje na moim blogu”, a generalnie zawartości merytorycznej byłoby w tym mało. Nie znaczy to, że propozycje Andrzeja są złe – po prostu nie dla mnie. Kilka osób z tego co czytałem stwierdziło, że to coś dla nich. I bardzo dobrze.

Drugi minus – i zarazem ostatni – projekt nie posuwał się do przodu tak szybko jak bym chciał. To jednak było bardzo fajne ćwiczenie ile czasu jestem w stanie przeznaczyć na dodatkowe zadanie tylko dla mnie. Nie dodatkowe zlecenie czy przygotowanie prezentacji. Okazuje się, że dla mnie rozwijanie własnego projektu ma kształt sinusoidy – raz siedzę i kombinuję kilka dni pod rząd i cieszą mnie każde postępy, a czasem mam ochotę rzucić go w kąt i nie ruszać przez kilka dni. Pewnie ma to związek z nawarstwianiem się kolejnych „okazuje się” – kiedy myślałem, że coś jest stosunkowo proste, ale ma kilka niuansów do ogarnięcia.

Głównie jednak chodzi o plusy. Po pierwsze – zacząłem swój własny projekt. Skończyło się gdybanie i chciejstwo – konkurs Procenta dał bardzo duży impuls, żeby ruszyć z tematem. Chciałem też kiedyś poznać Gita, nawet jako prosty substytut do SVN czy TFS – ale w sumie po co. Konkurs wymusił, żeby poznać przynajmniej podstawy i poznałem. Oczywiście czytając co można w Gicie zrobić, jakie są najlepsze praktyki i że co chwila dowiadujesz się, że w ogóle robisz to źle uważam, że najważniejszy pierwszy krok – zacząć używać. Choćby nie wiem jak pokracznie.

Trzeci plus – chyba największy ze wszystkich – czułem się dziwnie kiedy nie wrzucałem nic na bloga. Jakoś zaczął mi się wyrabiać nawyk pisania tekstu powiedzmy raz na tydzień i po krótkiej przerwie zacząłem przygotowywać kolejne teksty. Nie czuję może potrzeby pisania trzymając się jakiegoś harmonogramu, ale kiedy trafiam na jakiś problem, to zamiast zapisywać sobie go na boku przygotowuję tekst na blogu i próbuję też dojść dlaczego tak może się dziać. To chyba największy zysk dla mnie – częstsze pisanie na tematy, które mnie interesują.

Projekt będzie się toczył dalej. Tworzenie własnej kontrolki dla SSIS, dowiadywanie się coraz to nowych rzeczy jak to jest skonstruowane, kolejne pomysły na parametryzację i usprawnienia (choć nie działa jeszcze nawet szkielet wersji obecnej) to temat który potrafił mnie wciągnąć bardziej niż myślałem (mimo wspomnianej sinusoidy). Widząc jakie rysują się plany na najbliższy czas daję sobie czas do końca roku na stworzenie w pełni działającej kontrolki – wraz z GUI do jej konfiguracji (i managera połączeń). Ciekawe, co z tego wyjdzie.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s